niedziela, 16 lutego 2014

Ferie

Tak! W końcu mam ferie! Dwa tygodnie nic nie robienia. No, może nie zupełnie...
Czytam obecnie książkę Philipa Wilsona 'Dziewczyna z Marsa', a w planie mam do przeczytania powieść Joanny Jagiełło 'Czekolada z chili'.




Każdą wolną chwilę poświęcałam Mishy, mojej trzymiesięcznej Goldence z którą biegałam po ogrodzie i po domu. 


 
Pierwszy tydzień spędziłam u babci. Chodziłam na lodowisko, pojeździć na łyżwach, ale raczej nie ma się czym chwalić gdyż jestem tzw. noobem ;) Grałam również w grę komputerową Skyrim. Jest to fantastyczna, fabularna gra, w której wcielasz się w rolę Smoczego Dziecięcia i musisz uratować Skyrim przed smokami, które zakłócają spokój państwa. W międzyczasie rozgrywa się tam coś w rodzaju wojny politycznej. Czas akcji to średniowiecze, a gra zalicza się do kategorii, moim zdaniem fantasy. Do tego ma niesamowitą grafikę i dźwięk. Trochę już w tym siedzę, mam 86 poziom i jestem łuczniczką (taak wcieliłam się w Katniss z Igrzysk Śmierci ♥). Oglądam trochę telewizji, szczególnie program podróżniczy 'Kobieta na krańcu świata' prowadzony przez Martynę Wojciechowską, oraz jeden z tych bardziej, rzekłabym komercyjnych programów 'Top Model-Zostań modelką'. Obejrzałam powtórkę w telewizji i z ciekawości obejrzałam więcej odcinków tego show. Oglądałam również 'Ugotowani' czyli program o czwórce ludzi z tego samego miasta, którzy przygotowują kolację i potem jest ona oceniania i kto zdobędzie najwięcej punktów wygrywa.  Próbowałam rozpocząć karierę kulinarną i zachwycić dziadków swoją oszałamiającą kolacją, ale efekty były daleekie od zamierzonych i raczej nie było to olśniewające tylko bardziej powalające- w negatywnym tego słowa znaczeniu. I tak mi zleciał tydzień...



Ferie dobiegły końca. W drugim tygodniu była u mnie przyjaciółka i oczywiście byłyśmy na sesji :) Co do książek to w ręce wpadła mi 'Niechciana' Barbary Kosmowskiej. Nic tylko czytać!
Jutro już szkoła więc rutyna zaczyna się na nowo... Ferie i inne dłuższe wolne to odskocznia od tej rutyny. Dość potrzebna, gdyż odrywamy się od codziennego trybu życia i zwalniamy. Zauważamy więcej rzeczy i szczegółów niż podczas zabieganego tygodnia. Nawet herbata z cytryną ma inny smak gdy pije się ją wolno, aniżeli jak zawsze szybko w przerwie pomiędzy nauką. Ewidentnie wypoczęłam i jestem gotowa do działania. A Wy jak spędziliście ferie? :)