niedziela, 28 września 2014

Cień Księżyca Dark Guardian:Shadow of the Moon

Dzisiaj ostatnia już część z serii autorstwa Rachel Hawthorne. Pierwsze wrażenie- jak zwykle niesamowita okładka. Naprawdę, uważam że te książki zasługują na pochwałę, ponieważ naprawdę strony tytułowe zachęcają do czytania. Pierwsze skojarzenie- Florence Welsh... i już mi się podobało...
Niezbyt zachwycił mnie sam fakt, że jest 4. część, OK w pozostałych częściach jest mowa o trzech dziewczynach, więc po co czwarta? Sądziłam, że będzie co typowy spin off, czyli nic ciekawego. Pierwsza strona historii Hayden uświadomiła mi, jak bardzo się myliłam. 
Niedawno mówiłam, że Pełnia Księżyca jest moją ulubioną częścią, zmieniłam zdanie, ewidentnie TA jest moją fworytką! 
Wiele zwrotów akcji, niespodziewanych zdarzeń. Pozostałe części były minusowane z powodu przewidywalności. 
W tej nic z tych rzeczy! Rachel cały czas trzyma nas w napięciu i tajemnicy (szczególnie, jeśli chodzi o Daniela!) Niewątpliwie powinna to być flagowa książka Hawthorne. Sam pomysł z tą dodatkową zdolnością Hayden był dla mnie zaskakujący, a w połączeniu z sekretami Daniela no i Mrocznym Kosiarzem- CUDO! Tym razem naprawdę jestem pod wrażeniem i wielka szkoda, że to ostatnia książka tej serii.

Today fourth part of Dark Guardian's series. First impression- stunning cover! I'm sure that every cover in books from this series are absolutely incredible! This girl on cover reminds me Florence Welsh.
First time when I heard about this part I thought that it's only bad spin off. I made huge mistake to said it! 
Few days ago I said that my fav part is 'Full Moon', but I change my mind when I read it! 'Shadow of the Moon' is definitely my the best! 
I told that in other parts you can predict the end (it was negative thing about the rest of books).
This book is totally different! This idea (about Hayden and her gift to read people's feeling) is very nice to me. This fact connect with Daniel's secrets and Dark Reaper...MIRACLE! I'm really impressed of this book, and I'm a little bit sad that it's the last part...